Menu
Biznes

Biznes (12)

Co “hard Brexit” oznacza dla Wielkiej Brytanii?

Kiedy przeciwnicy premier Theresy May mówią “hard Brexit”, mają na myśli daleko idące ograniczenia współpracy z Brukselą, głównie opuszczenie jednolitego rynku Unii Europejskiej i ograniczenie wolnego przepływu ludności. Sama premier woli określenie „clean Brexit”. Jak twierdzi, Wielka Brytania może wyjść z Unii Europejskiej o wiele silniejsza, bardziej sprawiedliwa, bardziej zjednoczona i mocniej zorientowana na zewnątrz niż kiedykolwiek wcześniej.

Dla Wielkiej Brytanii Brexit może jednak oznaczać potężny cios. Ma do stracenia o wiele więcej niż Unia Europejska.

Członkostwo w jednolitym unijnym rynku oznacza brak opłat handlowych między wszystkimi krajami członkowskimi Unii Europejskiej, ale również konieczność przestrzegania ustalonych praw i umów, także dotyczących handlu z państwami spoza Unii. Zjednoczone Królestwo chce negocjować własne warunki handlu zagranicznego, z panstwami europejskimi, jak i pozostałymi, jednak słabsza integracja z państwami UE będzie oznaczać osłabienie wymiany handlowej. Obecnie nawet do 44% brytyjskiego eksportu trafia na rynki unijne.

Wyjście z Unii oznacza dla Zjednoczonego Królestwa pełną kontrolę nie tylko nad przepłwem usług, towaru i kapitału, ale również ludzi. Premier Wielkiej Brytanii Theresa May obiecała ustalić nowe reguły dotyczące ludzi przybywających na Wyspy po Brexicie, a jednocześnie zapewniła, że obywatele krajów Unii Europejskiej o odpowiednich kwalifikacjach będą nadal mile widziani w Wielkiej Brytanii. W okresie od września 2015 r. do września 2016 r. do Wielkiej Brytanii przybyło nawet do 273 tysięcy imigrantów. Według premier możliwe jest obniżenie napływu imigrantów do dziesiątek tysięcy rocznie. Niepewne pozostają warunki pozostania Brytyjczyków w państwach Unii Europejskiej.

W chwili obecnej wkład imigrantów w PKB Wielkiej Brytanii jest znacząco wyższy niż suma otrzymywanych przez nich zasiłków socjalnych. Imigranci nie tylko wypełniają luki na rynku pracy, ale również przyczyniają się do powstawania nowych miejsc zatrudnienia. W wyniku Brexitu kilka milionów osób urodzonych poza Wielką Brytanią może stracić prawo do pracy na Wyspach, co spowoduje duży ubytek siły roboczej. Nie pozostanie to obojętne dla brytyjskiej gospodarki.


REKLAMA

ASCROFT MEDICAL OLDHAM - DENTYSTA | ORTODONTA | LEKARZ RODZINNY | GINEKOLOG i wiele więcej ...


Okazuje się, że cena wyjścia z rynku UE będzie dla Wielkiej Brytanii kosztowna: szacuje się spadek PKB o co najmniej 5%, straty finansowe w eksporcie na blisko 30 mld funtów, a także utracone bezpośrednie inwestycje zagraniczne.

Po odejściu Wielkiej Brytanii Unia Europejska straci 18% swojego PKB, 13% ludności i 10 milionów dolarów rocznej składki. 

Czytaj dalej...

Kupujemy dom, czyli jak zrozumieć kredyt hipoteczny

ID-100206767Na temat kupna nieruchomości, obsługi prawnej zakupu i wyboru odpowiedniego rozwiązania kredytowego można pisać książki. Tutaj postaramy się w pigułce przybliżyć temat kredytów hipotecznych.

Gdzie i jak zacząć:
Istnieje tutaj pewna dowolność, ale ogólnie rzecz biorąc, w momencie kiedy zaczynamy rozglądać się za nieruchomością powinniśmy wstępnie sprawdzić swoją zdolność kredytową (ang. affordability) – to da nam obraz tego, jakie nieruchomości są dla nas osiągalne pod względem ceny. Można w tym celu skorzystać z kalkulatorów internetowych dostępnych na stronach większych banków, albo już na tym etapie zasięgnąć porady brokera. Są firmy brokerskie, które taką wstępną konsultację oferują bezpłatnie.
Kiedy wiemy już orientacyjnie na jaką kwotę kredytu możemy liczyć, to możemy zacząć poważniejsze poszukiwania domu. Określając wartość potencjalnego zakupu należy pamiętać, że obecnie minimalny depozyt wymagany przez banki to 5% wartości nieruchomości, przy czym kredytów z depozytem 5% udziela się w ramach rządowych programów Help to Buy.
Jeżeli dysponujemy depozytem w minimalnej wysokości (5%), to sytuacja przedstawia się następująco:

 Kwota depozytu 5%  Kwota kredytu 95%  Cena zakupu nieruchomości
2,500 47,500 50,000
5,000 95,00  100,000 
6,000  114,000  120,000 


Oczywiście, depozyt to tylko jeden element układanki. Oprócz tego musimy mieć również zdolność kredytową, czyli upraszczając – nasze zarobki muszą być na odpowiednim poziomie. Ważna jest również nasza sytuacja osobista oraz istniejące zobowiązania finansowe – głównie pożyczki i karty kredytowe.

 POLECAMY
bank chargesNiesprawiedliwe kary w banku, zażądaj zwrotu

Kupujemy z depozytem 5%Help to Buy cz. I (equity loan)

Jest to pierwszy z programów Help to Buy, dostępny zarówno dla osób kupujących pierwszą nieruchomość jak i dla tych, którzy chcą zmienić dom. Dotyczy kupna nowo wybudowanych nieruchomości o wartości do £600,000.
Osoby korzystające z tego programu nie mogą podnajmować domu, musi to być również ich jedyna nieruchomość.

Uproszczone zasady działania programu:
- Kupujący wykłada co najmniej 5% depozytu
- Państwo udziela pożyczki do wysokości 20% wartości nieruchomości, która przez pierwsze 5 lat od zakupu jest nieoprocentowana
- Na pozostałe 75% kupujący bierze kredyt hipoteczny

W następnym artykule powiemy o kupnie domu z depozytem 5% - Help to Buy cz.II (mortgage guarantee) oraz o kolejnym kroku po ustaleniu zdolności kredytowej.

Jeśli masz więcej pytań skontaktuj się z nami !!! 

Aga Moczynska MSc Cert CII (MP)

Crystal Financial (UK) Ltd
Tel: 07933 915 876
Office: 0161 478 3210
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
www.crystalfinancial.org

Czytaj dalej...

How Senior is my Manager?

Joao PoncianoEver wondered why many jobs have such posh titles?
Ever wondered why many of them pay roughly the same or slightly less than your typical office worker?

Well there must be something strange if a so called senior manager is on a salary of £20K. Are these positions really senior or just a way to attract candidates by their title.

Be under no illusions, however the job description and person specification must live to expectation if the title really means Senior. But what exactly is being senior?  

While a quick check of the dictionary would leave us in no doubt that this would be closely related to age.
When applying the term in its literal interpretation to a career it would translate into a significant number of years in a role profile.
Perhaps our premise is not entirely wrong, after all you would expect a senior role to be that where a candidate has considerable experience which is perfectly and directly correlated to years of performance of a role profile.

Well the modern times do not seem to follow this narrow view. The view of senior or manager has been widened to attract candidates to less attractive areas.

Think with me.

If you see a Managerial job you should expect the person specification to detail minimum years of experience and a degree of responsibility which is commensurate with that of someone in a senior job.
REKLAMA I ANONSETypically the later this would  involve responsibility for either people, budgets, health and safety and other functions alike.
Given the tight competition, such jobs of “Senior Managerial” calibre should insist that the candidates have management qualifications of at least degree level and most likely a professional registration to demonstrate some form of continuous professional development and affiliation.  

If you are aspiring to be a real Senior Manager think that without these aforementioned attributes and others you are not Senior Management material.
There is no worst frustration to those under a Senior Manager which is not qualified and has earned his place in modern times by the literal definition of Senior.

After all the literal interpretation of Senior is no longer sufficient to professionally perform a role and be able to develop it.
Society calls for more than just the basics while in the mean time we fool ourselves to thing that a title comes with responsibility!
Not anymore.

Author: Eur. Ing Joao Ponciano

Czytaj dalej...

Ubezpieczenie firmy – na czym polega i dlaczego jest takie ważne?

ID-100138837Zacznijmy od Public Liability Insurance, które dla większości biznesów jest najważniejszym ubezpieczeniem. Dotyczy to zarówno większych firm, jak i osób samozatrudnionych oraz jednoosobowych spółek Ltd. Ogólnie rzecz biorąc jest to ubezpieczenie dobrowolne, chociaż często możemy się spotkać z tym, że zleceniodawcy lub osoby, od których wynajmujemy pomieszczenia, będą wymagali okazania polisy przed podpisaniem umowy.


Na czym to polega?
Nawet jeżeli firma prawidłowo prowadzi działalność, zawsze może dojść do wypadku lub zdarzenia losowego. Mając odpowiednie ubezpieczenie firma może spokojnie funkcjonować wiedząc, że w razie najgorszego, zniszczona nieruchomość klienta zostanie naprawiona, mienie odkupione, a koszty leczenia pokryte.

Od czego jesteśmy ubezpieczeni?
Polisy są zazwyczaj dostosowane do indywidualnych potrzeb, ale ogólnie rzecz biorąc ubezpieczona jest prawna odpowiedzialność firmy za pokrycie kosztów szkody, która powstała w związku z działalnością firmy. Może to być na przykład spowodowanie śmierci lub obrażeń osoby trzeciej lub zniszczenie czyjejś nieruchomości lub mienia.

Na przykład, jeżeli ktoś wynajmuje firmę budowlaną do wymiany płytek dachowych i firma nieodpowiednio założy warstwę wodoszczelną powodując rozległe szkody spowodowane zalaniem, to klient może zażądać od firmy odszkodowania i pokrycia kosztów związanych z naprawą szkody. Polisa Public Liability Insurance w tym przypadku oznacza, że firma jest w stanie pokryć koszty roszczenia wraz z ewentualnymi kosztami prawnymi.

REKLAMA I ANONSEKlient powinien upewnić się, że wynajęta przez niego firma jest ubezpieczona
Każda firma, która przyjmuje klientów lub kontrahentów w swoich pomieszczeniach lub wykonuje usługi w pomieszczeniach klienta, potrzebuje ubezpieczenia Public Liability Insurance. Przed zatrudnieniem warto poprosić wykonawcę usługi o okazanie certyfikatu polisy. Oznacza to, że w razie spowodowania naszej straty firma, dzięki ubezpieczeniu, będzie w stanie wywiązać się z wypłay odszkodowania.

Inne rodzaje ubezpieczeń firmowych
Employer’s Liability Insurance: jeżeli zatrudniasz pracowników, to masz prawny obowiązek wykupienia tego ubezpieczenia. Zadaniem tej polisy jest zapewnienie ochrony interesów pracownika w razie choroby lub wypadku w miejscu pracy. Warto zauważyć, że jeżeli zatrudniamy podwykonawców, którzy są samo zatrudnieni, ale pracują wyłącznie dla naszej firmy (jak w przypadku wielu firm budowlanych), również mamy obowiązek wykupienia Employer’s Liability Insurance. Zasad mówiących o tym, kogo mamy obowiązek ubezpieczyć, jest więcej, to tylko jedna z nich, która może posłużyć jako przykład.

Łatwo sobie wyobrazić, że w przypadku nawet niezbyt poważnego wypadku na budowie, bez ważnej polisy, koszt wypłacenia odszkodowania pracownikowi może być dla firmy bardzo wysoki.

Tylko w niektórych przypadkach firmy są zwolnione z obowiązku wykupienia tego ubezpieczenia. Na przykład:
• Większość organizacji i instytucji państwowych
• Organizacje służby zdrowia (NHS)
• Niektóre inne organizacje finansowane z pieniędzy publicznych
• Firmy rodzinne, jeżeli wszyscy pracownicy są blisko spokrewnieni z włascicielem (mąż, żona, partner życiowy, matka, ojciec, dziadkowie, dzieci). Jednakże, ta zasada nie dotyczy firm rodzinnych, które są spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością (Ltd.)
• Firmy zatrudniające tylko swojego właściciela, jeżeli zatrudniony właściciel posiada jednocześnie co najmniej 50% udziałów w firmie.

ZP REKLAMA PODLUZNA 2 godziny etcPięć lat temu został zniesiony obowiązek przechowywania wygasłych polis, ale w interesie pracodawcy leży zachowanie wszystkich kopi w miarę możliwości. Jest to ważne dlatego, że na przykład niektóre choroby mogą pojawić się u pracownika wiele lat po tym, jak miał kontakt z czynnikiem, który je wywołał (jak chociażby w przypadku azbestu). Jeżeli pracownik wystąpi z roszczeniem o odszkodowanie do (często już byłego) pracodawcy, a pracodawca nie ma kopii polisy za dany okres, to ryzykuje poniesieniem kosztów takiego roszczenia.

Co się dzieje w przypadku braku ubezpieczenia?
Organizacją uprawnioną do kontroli w tym zakresie jest Health and Safety Executive (HSE). Inspektorzy HSE mają prawo sprawdzić, czy pracodawca jest odpowiednio ubezpieczony na kwotę co najmniej 5 milionów funtów.

Firma może zostać ukarana grzywną do £2500 za każdy dzień, w którym nie była odpowiednio ubezpieczona. Za nieumieszczenie certyfikatu w widocznym miejscu i odmowę okazania go inspektorom na życzenie, grozi kara do £1000 funtów.

Professional Indemnity Insurance: ten rodzaj ubezpieczenia dotyczy osób wykonujących takie zawody, jak: księgowy, konsultant, tłumacz lub manager projektu i stanowi zabezpieczenie na wypadek zaniedbania, pomyłki, przeoczenia, przypadkowego naruszenia praw własności intelektualnej, niezamierzonego pomówienia itd..

Źródła: www.hse.gov.uk, www.bytestart.co.uk, www.cii.co.uk
Aga Moczynska MSc MCII
Dyrektor
Crystal Financial (UK) Ltd
Mortgage & Insurance Advice
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
07933 915 876

Czytaj dalej...

Koszty w działalności gospodarczej -Self Employment

logo ksiegowaJeżeli prowadzisz własną działalność, będziesz ponosił z tego tytułu koszty, tzw. koszty uzyskania przychodu. Bardzo często nie jest jednak oczywiste dla wszystkich nowych przedsiębiorców, jakie koszty są zezwalane na odliczenie od całkowitego obrotu firmy. Często spotykam się z klientami, którym się wydaje, że wiedzą dokładnie, jakie koszty są dozwolone i tutaj czują się zaskoczeni. Typowym przykładem jest Pan Krzysiu, który powie: A mój znajomy Staś to wyczytał, że…. lub Słyszałem, że...., A na stronie internetowej piszą….

W tym krótkim artykule postaram się zwięźle nakreślić typowe koszty, które mogą być poniesione w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej w Anglii, tj.Self Employment.

Podstawowymi kosztami będą: koszt telefonu/komórki, internet, linia telefoniczna, przybory biurowe, naliczenia bankowe, reklama, wizytówki, koszty księgowe, konsultacyjne, prawne, ubezpieczenia, wypłaty, naprawy, wynajem kontenerów, przechowalni, członkostwo, korzystanie z domu do prowadzenia działalności i więcej.

W większości sytuacji całkowity koszt będzie odliczony od przychodów. W przypadku, gdy jednak telefon komórkowy jest używany na cele prywatne, tylko część przeznaczona na biznes powinna być odliczana. Podpowiadam, że telefon nie musi być zarejestrowany na firmę. Podobnie z kalkulacją kosztów auta - tylko część użytku na działalność gospodarczą może być odliczona od przychodu.

 POLECAMY
ID-100206767Kupujemy dom, czyli jak zrozumieć kredyt hipoteczny

Jeżeli chodzi o auto, istnieją dwa sposoby rozliczania kosztów poniesionych. Pierwszym jest płatność za każdą przejechaną milę, a drugim sposobem jest zgrupowanie wszystkich kosztów i proporcjonalne wyliczenie części, która podlega na zużycie firmowe.

Dodatkowo, wydatki na środki trwałe mogą być odliczane do określonej przez HMRC kwoty w danym roku podatkowym; te odliczenia nazywają się capital allowances.
To tylko niektóre podstawowe koszty. Będzie ich oczywiście więcej w zależności od działalności.

Anna Candan MICB - Greenlight Bookkeeping

KONTAKT: Tel. 0161 221 0853 - www.greenlightbookkeeping.co.uk
Email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytaj dalej...

Kilka słów o ...

Współczesny marketing to nie czynność lub zadanie, a raczej stan umysłu

zdjKilka miesięcy temu, gdy postanowiłem zmienić pracę zacząłem chodzić na rozmowy kwalifikacyjne do różnych agencji marketingowych. Szybko zdałem sobie sprawę, że nie odbywam rozmów kwalifikacyjnych w sprawie jednego typu pracy, lecz kilku całkiem od siebie różnych.

W poniedziałek, byłem specjalistą od liczb i raportów, upajającym się dobrze zrobioną analizą.
We wtorek, byłem osobą kreatywną, twórczym i wrażliwym myślicielem tworzącym nowe treści i posługującym się egzotycznymi pojęciami marki.
W środę, godnym zaufania mistrzem procesów rozszyfrowującym skomplikowane raporty rynkowe i przetwarzaniem ich w atrakcyjną dla klienta formę.
Czwartek zastał mnie, jako całkowicie zinformatyzowanego i w stu procentach cyfrowego market era burzącego ład obecnej gospodarki i, jak kaznodzieja, głoszącego nowe trendy i rychły upadek firm typu „brick and mortar”.
Cały piątek był poświęcony walce o moją reputację, pisząc artykuł do firmowego bloga oraz komentując inne, już wcześniej opublikowane artykuły.
Prawda jest taka, że byłem wszystkimi tymi osobami, ale i więcej.
Praca dla jednej z największych firm marketingowych w tym kraju jest dość wymagająca i jako marketer z przyjemnością podejmę się wszelkich zadań, które moja rola dyktuje.

A więc czym jest marketing i do czego tak naprawdę służy?
Jest to stosunkowo proste pytanie i pewnie każdy z nas ma swoją własną definicję, która będzie się różnić od następnej.Gdy zapytałem jednego z dyrektorów naszej firmy, do czego służy marketing, ten szybko mi odpowiedział, że do „stymulowania popytu”.
Marketing dawno temu przestał być funkcjonalną dyscypliną taką jak finanse lub zarządzanie zasobami ludzkimi i nie potrzebuje jednej uniwersalnej definicji. Dużo ważniejsza jest odpowiedź na drugą część pytania – do czego, tak naprawdę, służy marketing?
Marketerzy mają tendencję do bycia osobami kompetentnymi, odpowiedzialnymi i mocno stąpającymi po ziemi, dlatego też są obdarzani zaufaniem biznesmenów i osób odpowiedzialnych za kluczowe decyzje w firmie. Marketing jest przyjaznym miejscem dla wszystkich nietypowych problemów, które nie pasują nigdzie indziej. Współczesny marketing to nie czynność lub zadanie, a raczej stan umysłu. Sposób prowadzenia interesów w dzisiejszych czasach.


Dlatego też śmiem twierdzić, że marketing nie istnieje tylko po to, aby stymulować popyt. Wg mnie marketing służy do „stymulowania ciągłego popytu”. Wielkie marki, które od lat koncentrują się właśnie na stymulowaniu ciągłego popytu są tego najlepszym przykładem.
Niemniej jednak, gdy większość biznesów boryka się z kryzysem i brakiem klientów, rozsądne może być powrócenie do naszych skostniałych założeń i utartych szlaków prowadzenia biznesu, aby na nowo zdefiniować naszą rolę, jako osób odpowiedzialnych za rozwój firmy i skoncentrować sięna tworzeniu ciągłego popytu.

Autor: Tomasz Hernik/Creative SBM

Czytaj dalej...

The job application process: Superficial and Superfluous?

The job application process: Superficial and Superfluous?

Innvation Studio advert finalThe prospect of a career change is always a challenge for many and for some a fright to make a move. In the mist of family life, the end of the month financials and job satisfaction lays a road often explored by those who are young and less taken by those who find themselves in a rat race and don’t know how to get out.

Whether it is the comfort of life or its adventure, many of the professional careers are buzzing with jobs for those who have technical skills or are able to deploy and develop a new set of skills and acquire new knowledge. Competition is fierce and often the ability to put to paper ones knowledge and experience is the first and only way to present who we are and what we are capable of doing.

The job is not easy! Persistence and preparation is key to not losing the nerve of sending many job applications and not hearing back or getting back feedback that is as useful as “ten thousands spoons when all you need is a knife”. – Sorry but we had a very strong pool of candidates. – We recognise you were a very strong candidate. – Unfortunately on this occasion we have decided not pursue your application.

Many of us have either heard or read these pointless and less fundamental critical sentences without a drop of specific feedback that may contribute to a better understanding of a process that usually hides its hand. – Have employers fully read and appreciated the detail of your application, completing due process?, or on the other hand, - Has their judgment been superficial and on the basis of a book cover? – Well, if the first, then readily available feedback should be provided at no extra time involved than that of thoroughly considering a candidate.

But let’s content ourselves, in the UK many employers present us with a person and a job description and their vacancy application process is time bound. In other markets vacancies are kept open until filled, candidates never get a reply nor a hint of yes or no.
Candidates often gamble and try all tricks under their hats to try and secure a positive reply. From sending CVs with letters of introduction to unadvertised vacancies, the so called open application, to making phone calls asking if there is anything available to proposing to work voluntarily to enable a potential employer to get to know them, all is possible, within limits – of course, in this quest to either move to a better career or to land the first rung of the job ladder.

For many the art of writing and their self-confidence is what holds them back. However freely available support can often be found in social networks and internet resources.

Such resources can be ever so useful in presenting written statements for a job application and in preparing for interviews but to make full use of them one has to be determined to succeed and not be held back by the first or subsequent no! An increasing organisation and training industry and social responsibility from educational providers is more than ever geared up to support students through their employability.

But what if you have left education a long time ago? Perhaps you never considered enrolling yourself into Continuous Professional Development programmes. These are often a good indication to the employer that you are serious about developing yourself and very useful to distinguish candidates from the traditional university qualifications.

After all if the conduct of the employers is superficial and superfluous you have better add something to your CV and application statement that catches their eye!

Eur. Ing. João Ponciano
FInstLM

Czytaj dalej...

Problem nielegalnych i nieprawidłowych eksmisji

Porady prawne kancelarii adwokackiej Cyril Jones & Co
law

Choć coraz więcej Polaków decyduje się na stałe osiedlenie w Wielkiej Brytaniii konsekwentne kupno domu, większość z nas wynajmuje jednak mieszkania. Prawa najemcy będą zależeć od rodzaju umowy o mieszkanie zawartej z właścicielem. Zdecydowana większość umów zawieranych obecnie w UK to Gwarantowany Najem Krótkoterminowy, czyli Assured Shorthold Tennancy (AST).

Umowa AST oferuje najem na określony okres czasu, zazwyczaj 6 lub 12 miesięcy. Po upływie ustalonego okresu, jeśli niepodjęte zostaną stosowne kroki w celu ponownego przedłużenia umowy AST, przejdzie ona w ustawowy najem okresowy (statutory periodic tenancy). Oznacza to, że umowa będzie automatycznie przedłużana w trybie miesięcznym lub tygodniowym (w zależności od częstotliwości opłat czynszu).
Zasady dotyczące warunków dzierżawy oraz praw i obowiązków właścicieli nieruchomości (Landlords) jak i najemców (Tenants) są bardzo rozlegle i szczegółowe. W tym artykule postanowiłam więc skoncentrować się na jednym z, niestety, najczęstszych problemów trafiających do kancelarii, mianowicie nieprawidłowych i nielegalnych eksmisji.

Pamiętaj!

(1) Właściciel może dać najemcy wypowiedzenie w każdej chwili,
(2) Procedura prawna oraz długość wypowiedzenia różni się w zależności od tego, na jakim etapie okresu umowy zostało dane wypowiedzenie,
(3) Najemca nie może być eksmitowany wbrew woli, bez nakazu sądowego (Possession Order),
(4) Wypowiedzenie musi być prawomocne i dać najemcy czas na opuszczenie lokalu.

W przypadku umów AST właściciel może polegać na dwóch typach wypowiedzenia: section 8 and section 21 Notice.

Section 8 Notice – Wypowiedzenie dane najemcy w trakcie trwania AST (przeważnie w pierwszych 6-12 miesiącach trwania umowy najmu).

Paragraf 8 z Ustawy o Najmie Lokali Mieszkalnych przedstawia 17 podstaw, kiedy właściciel może złożyć w sądzie wniosek o eksmisję najemcy. Sąd musi dać nakaz ewikcji, jeżeli właściciel udowodni jedną lub więcej następujących podstaw:
(1) nieruchomość była lub będzie głównym miejscem zamieszkania właściciela,
(2) kredytor hipoteczny właściciela chce odzyskać własność hipoteczną,
(3) kiedy nieruchomość jest letniskowa i poza sezonem,
(4) kiedy nieruchomość jest lokalem studenckim poza okresem nauki,
(5) kiedy nieruchomość należy do ministra religii,
(6) w wypadku potrzeby przebudowy lub zburzenia nieruchomości,
(7) w wypadku śmierci,
(8) w wypadku istotnej zaległości w czynszu – w wypadku płacenia comiesięcznego, zaległość musi być co najmniej dwumiesięczna, a w wypadku płacenia tygodniowo, co najmniej ośmiotygodniowa. 

Sąd może, ale nie musi, dać nakaz ewikcji, jeżeli:
(9) Nieruchomość jest alternatywnym miejscem zamieszkania właściciela,
(10) z powodu małych zaległości z czynszem,
(11) trwałych opóźnień w płaceniu czynszu,
(12) nie przestrzegania zasad umowy najmu,
(13) szkody i zaniedbania nieruchomości,
(14) innych naruszeń,
(15) szkody mebli,
(16) kiedy najemca jest byłym pracownikiem właściciela,
(17) z powodu fałszywej deklaracji najemcy.

Zanim właściciel złoży wniosek o ewikcję, musi poinformować o tym najemcę i dać adekwatne i zgodne z prawem wypowiedzenie na piśmie. Wypowiedzenie powinno sprecyzować dokładnie, z jakiego powodu (przedstawionego w paragrafie 8 ustawy o najmie lokali mieszkalnych) żąda on wczesnego zakończenia umowy najmu oraz kiedy najemca jest proszony o opuszczenie lokalu. Jeżeli właściciel polega na powodach 1, 2, 5 do 7, 9 i 16, nie może wnieść wniosku o ewikcję przez co najmniej 2 miesiące od dostarczenia wypowiedzenia. Jeżeli polega na powodach 3, 4, 8, 10 do 13, 14A, 15 lub 17, nie może wnieść wniosku o ewikcję przez co najmniej 2 tygodnie od dostarczenia wypowiedzenia.

Po upływie terminu wypowiedzenia właściciel ma prawo zwrócić się do sądu. Najemca zostanie poinformowany o dacie rozprawy sądowej i otrzyma formularze sądowe, które powinien złożyć w swojej obronie przed rozprawą sądową. Pamiętaj: jeżeli właściciel wygra rozprawę, będziesz musiał opuścić lokal w ciągu 14 dni i prawdopodobnie zostaniesz obciążony kosztami prawnymi.

Section 21 Notice

Paragraf 21 z ustawy o najmie lokali mieszkalnych jest cytowany w sytuacjach, kiedy właściciel daje wypowiedzenie najemcy po upływie okresu najmu (section 21 (1)(a)) lub już podczas trwania okresu najmu (section 21(a)(b)) z oczekiwaniem opuszczenia lokalu bezpośrednio po jego upływie. 

W przeciwieństwie do wypowiedzenia danego na podstawie opisanego powyżej Paragrafu 8, właściciel dający wypowiedzenie pod Paragrafem 21, nie musi sprecyzować żadnego powodu na przejęcie mieszkania. Wypowiedzenie jednak musi być przedstawione w odpowiednim formacie i dać najemcy co najmniej 2 miesiące na opuszczenie lokalu. Pamiętaj: nie musisz się wyprowadzać po upływie terminu wypowiedzenia, jeżeli jednak sąd da nakaz ewikcji, będziesz musiał opuścić lokal w ciągu 14 dni od nakazu i ponieść koszty prawne właściciela. W wypadku procedury paragrafu 21, jeżeli wypowiedzenie było poprawne, sąd będzie musiał dać wnioskodawcy nakaz eksmisji.

Kiedy wypowiedzenie jest poprawne?

• Jeżeli zawarłeś umowę przed 5 kwietna 2007 i wpłaciłeś kaucję (depozyt) prawo wymaga, aby właściciel / agencja ulokowali kaucję w systemie ochrony kaucji (Tenancy Deposit Scheme). Właściciel / agencja mają obowiązek poinformować Cię o tym, który system został wybrany. Wypowiedzenie będzie tylko ważne, jeżeli kaucja była ulokowana w systemie ochrony kaucji.
• Sprawdź, czy dane osobowe najemcy oraz adres nieruchomości są poprawne.
• Sprawdź, czy właściciel prawidłowo obliczył datę oczekiwanego opuszczenia lokalu.
• Sprawdź, czy typ wypowiedzenia jest poprawny, np. jeżeli otrzymałeś section 21 notice podczas trwania AST i właściciel wymaga, abyś opuścił lokal przed upływem okresu najmu, wypowiedzenie nie jest ważne.

Jeżeli nie zgadzasz się na opuszczenie lokalu lub podejrzewasz, że wypowiedzenie dane przez właściciela może nie być ważne, to skonsultuj się z prawnikiem lub lokalnym Biurem Porad Obywatelskich (CAB).

Marta Zembrowska, prawnik
Kancelaria Cyril Jones & Co
www.cyril-jones.co.uk
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Czytaj dalej...

Polish Cooperation Network


Z p. Dawidem Wawrzyniakiem (prezesem organizacji PCN) rozmawia Katarzyna Bobrzak

PCNCzym jest PCN, jak zrodził się pomysł na ten projekt, kto jest jego twórcą i do kogo jest skierowany?
Polish Cooperation Network jest internetową siecią networkingową skierowaną do organizacji polonijnych na całym świecie. Networking rozwijany jest przez udostępnianie bezpłatnych stron internetowych każdej organizacji polonijnej, która jej potrzebuje. Pomiędzy wszystkimi stronami internetowymi, należącymi do PCN, istnieją specjalne kanały przepływu informacji pomagające organizacjom na dużo szybszą komunikację (np. wymianaartykułami, wydarzeniami i petycjami), niż wysyłając tradycyjne emaile oraz na wymianę wiedzy i doświadczenia (np. baza danych z darmową grafiką na plakaty, szkicami dokumentów i wiele innych).Jestem pomysłodawcą i twórcą tego projektu, ale sama idea jest kontynuacją ruchu networkingowego zainicjowanego w 2009r.

Kto finansuje ten projekt i czy łatwo było otrzymać na niego fundusze?
Projekt jest finansowany z różnych dotacji (Senat, Big Lottery Fund, WCVA). A czy łatwo? Zawsze jest trudno, ale najważniejsze to próbować, gdzie się da.

Na jakie problemy napotykały organizacje polonijne należące do PCN i w jaki sposób im pomagacie?
Głównymi problemami organizacji polonijnych (od strony infrastruktury) są: brak stron internetowych, stare, brzydkiei mało funkcjonalne strony, wirusy, które blokują stronę, braki w komunikacjiz innymi organizacjami, niewielka wiedzaz zakresu, jak rozwijać organizację i dziesiątki innych problemów, których omówienie zajęłoby zbyt dużo czasu. PCN tworzy narzędzia, jak np. wspomniane wcześniej darmowe strony we współpracyz organizacjami i dla organizacji.

Jakimi wydarzeniami może pochwalić się PCN i czy są plany na nowe programyi projekty?
W latach 2009-2010 zostały zorganizowane 4 konferencje polonijne w 4 różnych miastach przez 4 różne organizacje. W 2011 nawiązaliśmy współpracę z Federacją Polskich Studentów w Wielkiej Brytanii i tworzymy dla nich specjalną platformę do wymiany informacji. Później będzie ona wykorzystywana także przez inne organizacje parasolowe, czyli zrzeszające następne organizacje, jak choćby Polska Macierz Szkolna w Irlandii, z którą też podjęliśmy współpracę. Współpracujemy również z organizacją patriotyczną Patriae Fidelis z Londynu, z którą planujemy uruchomić serwis patriotyczno-historyczny.Z innych planów można wymienić też: stworzenie bazy wolontariuszy, bazy organizacji chętnych do projektów międzynarodowych, stworzenie 200-300 templatek, stworzenie platformy dla polonijnych rozgłośni radiowych oraz udzielanie dofinansowań organizacjom polonijnym i wiele innych.

Jak odbierany jest projekt PCN przez organizacje polonijne oraz inne organizacje rządowe w UK i w Polsce?
Przed rozpoczęciem współpracy wiele organizacji się waha, co jest zrozumiałe, zważywszy, że nie jesteśmy jeszcze tak znani. Po rozpoczęciu współpracy, każdy jest zadowolony. Najpoważniejsze zastrzeżenia mają największe organizacje, gdyż mylnie postrzegają nas jako konkurencję. Jestem przekonany, że z czasem to nastawienie się zmieni. Z organizacjami rządowymi jeszcze nie współpracujemy, jednak jest to w naszych planach.

Jaki jest potencjał i wiedza zebrana podczas Waszej działalności i czy jest wykorzystana w celach badawczychi naukowych?
Potencjał jest przeogromny i w przyszłości dzięki PCN stanie się możliwe badanie organizacji polonijnych na skalę i w zakresie, jaki obecnie jest niemożliwy. PCN przyczyni się także w znaczący sposób do zjednoczenia Polaków i Polonii w obszarze internetu, co będzie miało bezpośrednie przełożenie na pozostałe aspekty naszego życia poza Polską. Obecnie skupiamy się bardziej na rozwoju platformy i zachęcaniu organizacji polonijnych do włączenia się w networking. Zdobytą wiedzę o organizacjach wykorzystujemy obecniew projektowaniu platformy.

Jak i w czym można Wam jakoś pomóc?
Oczywiście, zawsze szukamy wsparcia, pomocy i współpracy. Szukamy osób, które będą nawiązywać kontakty z organizacjami w różnych krajach, zachęcać je do networkingu i pomagać im przy stronie. Szukamy grafików, osób piszących artykuły, zapraszam każdego, komu leży na sercu, aby Polonia była silna i zjednoczona. Miejsce znajdzie się dla każdego w naszym zespole.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzeniaw realizacji projektu.

Czytaj dalej...

Zainwestuj w lojalność

FreeGreatPicture.com-29130-fun-businessKonsekwetnie zapewniając swoim klientom dobre doświadczenie ze swoją marką, zdobędziesz lojalnych klientów, którzy zostaną adwokatami twojej marki.

Sprzedawcy od zawsze koncentrowali swoje siły na dostarczaniu odpowiedniego produktu w odpowiedniej cenie i w odpowiednim czasie. Niemniej jednak klient w obecnych czasach oczekuje o wiele więcej. Klienci są bardziej wymagający, niecierpliwi i świadomi swoich decyzji niż kiedykolwiek wcześniej. Są także bardziej skłonni do dzielenia się swoją opinią i odczuciami z szeroką publicznością portali społecznościowych takich, jak Facebook lub Twitter.

Dzięki istotnemu wzrostowi popularności iPhone-ów i tablet-ów, nasi klienci już nie porównują nas tylko z naszą bezpośrednią konkurencją, ale także z firmami pochodzącymi z innych sektorów rynku, oczekując podobnych doświadczeń z marką. Takie firmy jak John Lewis, Apple czy Starbucks nikomu nie ułatwiają życia poprzez ciągłe podnoszenie standardów doświadczenia klienta z marką.

Nic więc dziwnego, że zarządzanie świadomością marki nabiera w naszych czasach coraz większego znaczenia. Aby zapewnić klientowi dobre doświadczenie z marką, należy najpierw zrozumieć, co klient ma na myśli mówiąc ,,dobre’’ doświadczenie.
Obecnie używany termin „doświadczenie klienta z marką” to już nie tylko pojedyncza transakcja, ale cały szereg wielu transakcji, które mogły się odbyć w dłuższej perspektywie czasu, a także mieć miejsce na różnych kanałach niemal jednocześnie.
Należy spojrzeć na klienta z szerszej perspektywy i postarać się zrozumieć całościowy proces interakcji klienta z naszą marką. Należy także zrozumieć, czego on od nas oczekuje, w jakiej formie i kiedy chce nabyć produkt.

Wartość produktu, wiek klienta, doświadczenia życiowe oraz wiele innych czynników mają wpływ na zachowanie klienta podczas zakupów. Natomiast to, czego większość wszystkich kupujących oczekuje to, aby ich produkt był po prostu dostępny i szybko dostarczony jak również, aby personel był wyszkolony i umiał doradzić.
To są podstawy dobrego doświadczenia klienta z marką, jednakże jest wiele firm, które podchodzą do tego w nieodpowiedni sposób i tracą przez to wielu wartościowych klientów.
Jedną z firm, która odczuła na własnej skórze minusy niedostarczenia klientowi ,,dobrego’’ doświadczenia, było TESCO. Na początku 2012 tracąc udział w rynku, TESCO zdeklarowało się do zainwestowania 300 mln funtów w asortyment i jakość swoich produktów, a także do zatrudnienia 20 tys. dodatkowych pracowników w celu zapewnienia najlepszego możliwego doświadczenia klienta z marką. Niespełna sześć miesięcy później profit TESCO obniżył się o kolejne 12 % pokazując, jak trudno jest przywrócić zaufanie i lojalność utraconego klienta. Za nieco poważniejsze, niemal drastyczne przykłady złego zarządzania doświadczeniem klienta z marką, mogą nam posłużyć takie firmy jak Comet, Blockbuster czy chociażby HMV.
Poziom dobrego doświadczenia klienta z marką można monitorować m.in. za pomocą tzn. "Mystery Shopper", zwanego inaczej "Tajemniczym Klientem" albo za pomocą różnego rodzaju ankiet lub kwestionariuszy. Jednakże te metody, oprócz swoich zalet, mają także wady, a mianowicie ukazują one stan rzeczy tylko konkretnej chwili. To z perspektywy oczekiwań klienta nie jest wystarczające.
Nigdy nie było żadnych wątpliwości, że rok 2012 będzie trudnym rokiem dla sprzedawców działających w Wielkiej Brytanii. Powodem tego są: słaby wzrost gospodarczy, wysoka inflacja i oszczędni konsumenci. Podobne nastroje będą nam towarzyszyć w 2013 roku, jednakże, teraz jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, warto inwestować swój czas na budowanie konsekwentnej marki na wszystkich kanałach kontaktu z potencjalnym klientem. To dobre doświadczenie klienta z marką jest podstawą spełnienionych oczekiwań klienta, a te w rezultacie prowadzą do zaufania i lojalności.
Lojalni klienci częściej wracają do swoich ulubionych marek, wydają więcej i zachęcają swoich przyjaciół i znajomych, aby postąpili podobnie. Owi klienci stają się adwokatami marki.
Klienci-adwokaci marki są jednym z najbardziej cennych atutów, jakie każda firma może posiadać. Stają się oni niemal partnerami firmy i są w stanie pomóc więcej sprzedać, stworzyć nowy produkt, przejść przez wszelkie zachwiania rynkowe, a nawet pozbyć się konkurencji.

Autor: Tomasz Hernik / Creative SBM

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

RSS

Nie określono adresu internetowego źródła. Uzupełnij.

Społeczeństwo

Wywiady

Recencje

Opinie

Kultura

Wydarzenia

Darmowe bilety

Recenzje

Biznes

Katalog Firm

Twoj Biznes

Szkolenia